Strażnicy graniczni w Korei Północnej chodzą po domach i zabierają soję od cywilów, aby przejść inspekcje — informuje serwis Daily NK. W obliczu chronicznego głodu w kraju Kim Dzong Una i presji na realizację planów upraw dowódcy jednostek sięgają po desperackie metody, wykorzystując strach mieszkańców przed konfliktem z wojskiem.