Jadąc wieczorem, kierowca Opla miał przed sobą niepokojący widok. Mały smart pokonywał jezdnię zygzakiem, na zmianę hamując i przyspieszając. Jadący za nim uznał, że kierowca jest pijany, i spróbował go zatrzymać. Okazało się, że 63-latek był trzeźwy.