Takiej sytuacji w skokach narciarskich dawno nie oglądaliśmy. Po zakończeniu konkursu kobiet w Garmisch-Partenkirchen przez ponad trzy godziny FIS nie podawała oficjalnych wyników. Powód? Wyjątkowo długa kontrola sprzętu jednej z norweskich zawodniczek. Dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile mówił nawet, że: "po raz pierwszy spotkali się z czymś takim". Co ostatecznie zdecydowano?