Wenezuela posiada największe na świecie udokumentowane rezerwy ropy naftowej, ale zamiast opływać w luksusy, jej obywatele doświadczyli jednego z najgłębszych spadków stopy życiowej w nowoczesnej historii. Jeszcze w latach 70. kraj ten był bogatszy od Polski i przyciągał imigrantów z Europy – dziś, po dekadach populizmu, korupcji i niszczenia instytucji, zmaga się z hiperinflacją i masowym exodusem. Wyjaśniamy, jak mechanizm „przekleństwa zasobów” i tzw. choroba holenderska doprowadziły do cywilizacyjnej zapaści państwa, które miało wszystko, by odnieść sukces.