Telefon Stefana (†31 l.) odpowiadał po tragicznej sylwestrowej nocy. Był dostępny. To dawało jego najbliższym nadzieję. Do końca wierzyli w to, że 31-latek żyje. Ta nadzieja zgasła. Z wielu ciał zidentyfikowano właśnie jego. Mężczyzna przed śmiercią zdążył uratować co najmniej kilka osób. Siebie nie zdołał.