Magdalena Fręch wróciła do rywalizacji po niemal trzymiesięcznej przerwie - i już po losowaniu drabinki WTA 500 w Brisbane można było powiedzieć, że szczęście łodziance nie dopisało. Wpadła bowiem na Marketę Vondrousovą, mistrzynię Wimbledonu z 2023 roku. A gdy ta jest zdrowa, może wygrać z każdą zawodniczką na świecie. I z Polką też pewnie prowadziła, jeszcze 5:3 pod koniec pierwszego seta. Wtedy doszło do zaskakującej zmiany sytuacji na korcie. Choć i to nie zapowiadało kapitalnych emocji z końcówki trzeciego seta. Gdy Czeszka miała trzy piłki meczowe z rzędu.