Wygląda na to, że FIFA ustrzeliła hat-tricka. Nalot na Wenezuelę i porwanie przez USA prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro ostatecznie pokazało, że aby organizować mundial, trzeba łamać prawa człowieka lub prawo międzynarodowe. Najlepiej jedno i drugie. Po Rosji mieliśmy Katar, teraz USA dołączają w roli kolejnego rozbójnika. A z racji organizatorów kolejnych dwóch mistrzostw świata to już nie będzie hat-trick, a "la manita", jak w Hiszpanii nazywają pięć goli w meczu - pisze Michał Kiedrowski ze Sport.pl.