9 stycznia w kopalni miedzi Polkowice-Sieroszowice na Dolnym Śląsku doszło do zawału kamieni i skał. Jeden z górników - operator koparki - przez kilkanaście godzin był uwięziony pod ziemią. „Pracownik został bezpiecznie uwolniony z maszyny i obecnie znajduje się pod opieką lekarzy. Jego stan jest dobry, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo” - poinformował wczesnym rankiem w sobotę 10 stycznia rzecznik KGHM Polska Miedź Artur Nawecki.