Pierwszy set potrwał zaledwie 23 minuty, a Iga Świątek wygrała go 6:0. W całym meczu Polka pokonała Chinkę Yue Yuan 6:0, 6:3 tak pewnie i bezdyskusyjnie, że na konferencji prasowej musiała się tłumaczyć z... nadmiernej agresji. W grze Świątek widział ją jeden z dziennikarzy.