Generał porucznik Muhoozi Kainerugaba, dowódca armii Ugandy i syn prezydenta Yoweriego Museveniego wybranego właśnie na 7. kadencję, potwierdził wczoraj, że podczas ubiegłotygodniowych wyborów i tuż po nich zginęło 30 zwolenników opozycji, a 2 tys. osób zostało aresztowanych.