Iga Świątek w koncertowym stylu zameldowała się wczoraj w ćwierćfinale Australian Open. Podopieczna Wima Fissette'a wywiązała się z roli faworytki i bez straty seta pokonała Maddison Inglis. Sportsmence z Antypodów nie pomogło ogromne wsparcie miejscowej publiczności. A to nie koniec. Okazuje się, że do pomocy ruszył także narzeczony 28-latki. Ta o wszystkim opowiedziała zaledwie kilka godzin po ostatniej piłce. Następnie przedstawicielka gospodarzy wprost podsumowała grę Raszynianki. I to w naprawdę wyjątkowych słowach.