Nie widział praktycznie nic. Mimo to zdecydował się wyjechać na ulice Gniezna (woj. wielkopolskie). I niemal doprowadził do wielkiej tragedii. 27-letni kierowca, który prowadził samochód z praktycznie całkowicie oszronioną szybą, na przejściu dla pieszych potrącił 8-latka. Okazało się, że miał już dwa zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.