Australian Open zbliża się ku końcowi, w męskim singlu wszyscy fani tenisa dostali "crème de la crème" - półfinały z udziałem czterech najwyżej notowanych na świecie tenisistów. Już pierwszy półfinał, Carlosa Alcaraza z Alexandrem Zverevem, dostarczył nieziemskich emocji w 5,5 godzinnej batalii. Hiszpan awansował, czekał na to, co się stanie w potyczce Jannika Sinnera z Novakiem Djokoviciem. A wielki mistrz, powoli ustępujący młodszemu pokoleniu, znów pokazał klasę. Losy rozstrzygnęły się w piątym secie. Sinner prowadził 2:1, a jednak to Djoković się cieszył z awansu.