- To nie ma nic wspólnego ze sportem - tak gigantyczną aferę, jaka tuż przed igrzyskami wybuchała w Rosji, skomentowała rzeczniczka tamtejszego MSZ-u, Maria Zacharowa. Chodzi o zalecenie Łotewskiego Komitetu Olimpijskiego, który jasno wskazał, jak jego reprezentanci powinni traktować Rosjan w trakcie imprezy w Mediolanie. W odpowiedzi Zacharowa zdobyła się na skandaliczne porównanie. Wspomniała nawet o "poziomie neonazizmu".