Z Epsteinem byliśmy sąsiadami w Nowym Jorku. Ledwo się znaliśmy. Spotykaliśmy się czasem przypadkowo w restauracjach lub na ulicy. Nie umawialiśmy się – powiedział PAP Wojciech Fibak, wyjaśniając, dlaczego jego nazwisko znalazło się w dokumentach opublikowanych przez resort sprawiedliwości USA.