Premier Donald Tusk zamierza skorzystać z zaproszenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i udać się do Kijowa na rozmowy. Prezydencki minister Marcin Przydacz nie otrzymał informacji z KPRM o tym, czego te rozmowy mają dotyczyć. "Obawiam się, że też nie dowiemy po tej wizycie, bo od pół roku nie otrzymaliśmy z Kancelarii Premiera ani jednej notatki z rozmów pana premiera" - powiedział goszcząc na antenie radiowej "Trójki".