Włodzimierz Czarzasty jako poseł Nowej Lewicy miał wyłącznie dostęp do informacji tajnych, nie starał się o uzyskanie dostępu do klauzuli ściśle tajne. Tymczasem do niedawna był on w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Co więc się działo, gdy na posiedzeniu komisja omawiano sprawy ściśle tajne? "Po prostu wychodził" - zdradził na antenie TVN24 Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych.