Po zakończeniu kariery przez Artura Partykę czekamy na skoczka, który mógłby rywalizować o medale w największych imprezach. Takie możliwości miał Sylwester Bednarek, zdobył nawet brąz w MŚ w Berlinie, a później halowe mistrzostwo Europy, ale na przeszkodzie w osiągnięciu czegoś więcej stanęły kontuzje. Dobre momenty miał Norbert Kobielski, któremu wczesnym latem zakończy się dwuletnie zawieszenie. A teraz warto zwrócić uwagę na Mateusza Kołodziejskiego po tym, co zrobił w zawodach "Hustopečské skákání". I nie chodzi tylko o samo 2.30 m.