18‑letnia Hania zmarła miesiąc temu na złośliwy nowotwór kości. Komisja, której zadaniem było orzec, czy należą jej się pieniądze w ramach świadczenia wspierającego, miała odbyć się dopiero wiosną tego roku. — Pozostaje mi jedynie podać urzędowi nowy adres Hani: sektor F XXI, rząd 8, kwatera 3, cmentarz — mówi mama dziewczyny. Przypadek Hani nie jest odosobniony - chorzy miesiącami czekają w kolejce na pomoc, którą obiecało im państwo. Często jej nie dożywają. To historia o niewydolnym systemie i zmianie, która miała być rewolucją, a w praktyce okazała się fikcją.