Kilka dni temu przed sądem w Warszawie stanął 68-letni mężczyzna podejrzany o tragiczne wydarzenia, do których doszło na Pradze Północ. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty zabójstwa 53-letniej kobiety oraz usiłowania zabójstwa jej 70-letniego partnera. Sąd aresztował mężczyzna na trzy miesiące. Za to, co zrobił, grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności.