Rodzinny wypad na plażę zamienił się w koszmar. Trzyletnia Cheryl ze śmiechem pobiegła do damskiej przebieralni i wtedy była widziana po raz ostatni. Rok po jej zaginięciu 15-letni chłopiec przyznał się do zabójstwa i opisał wszystko ze szczegółami, ale nie postawiono mu zarzutów. Po wznowieniu sprawy odmówił powtórzenia zeznań i zaprzeczył wszystkiemu. Teraz australijski polityk działający zgodnie z wolą rodziny dziewczynki domaga się ujawnienia tożsamości "Merkurego". — Dowody przeciwko niemu są niepodważalne i powinien zostać oskarżony i skazany — mówi polityk.