Inspekcja Pracy i OPZZ alarmują, że Dino łamie prawa pracowników. We wtorek o godz. 10 miało się odbyć spotkanie z zarządem Dino, które zaproponował sam zarząd, potem termin przesunięto na 12.00. OPZZ poinformował, że zamiast zarządu firmę reprezentował kierownik działu BHP i kilku prawników "znanych z pozwów przeciwko związkowcom", a rozmowy trwały nieco ponad godzinę.