Gdy 25 stycznia osobowy Ford utknął w pułapce między szynami, los 600 pasażerów dwóch pędzących pociągów spoczął w rękach ludzi obsługujących systemy bezpieczeństwa. Ujawnione nagrania z radiostacji rzucają zupełnie nowe światło na to, co działo się w kabinach maszynistów i na stanowisku zawiadowcy chwilę przed wypadkiem w Błoniu (woj. mazowieckie).