Nie było wątpliwości. Trener kadry polskich skoczków narciarskich Maciej Maciusiak pozostał nieugięty i do konkursu duetów nie wystawił naszego najlepszego zawodnika w historii Kamila Stocha. Ten miejsce w składzie na ostatni olimpijski konkurs w Predazzo przegrał w sportowej walce z Pawłem Wąskiem. 38-latek już po konkursie indywidualnym na dużej skoczni wiedział, że właśnie tymi zawodami zakończył wspaniałą olimpijską przygodę. - Nie łudzę się. To koniec olimpijskiej przygody. Jestem świadomy, jak to wygląda - mówił Stoch. Nie ma co ukrywać, że przed Polakami w poniedziałkowy wieczór (16 lutego, godz. 19.00) szansa na kolejny medal.