Dla Roberta Janczewskiego (61 l.) okrzykniętego mianem "Skóry", proces o odszkodowanie to początek walki o nowe życie. Jest on bohaterem jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Polsce i niewyjaśnionej do dzisiaj zagadki śmierci 23-letniej studentki z Krakowa. Janczewski był głównym podejrzanym o pozbawienie jej życia i został skazany na dożywocie. Sąd Apelacyjny niecałe dwa lata temu uchylił mu tymczasowy areszt, w którym spędził siedem lat. Mężczyzna twierdzi, że nie zabił i nie oskórował kobiety. Domaga się 23 mln zł odszkodowania za niesłuszne aresztowanie. Proces o zadośćuczynienie zaczął się 19 lutego w Katowicach. — Zostaliśmy bez środków do życia — mówił po pierwszej rozprawie w Katowicach Robert Janczewski. Jeśli sprawa potoczy się po jego myśli, nie jest wykluczone, że zmieni swoje imię i nazwisko.