Donald Trump postanowił, że chce pojawić się na końcowych wydarzeniach podczas igrzysk olimpijskich. Jego życzenia są potężnym problemem dla Włochów, między innymi dlatego, że udział w jednym z finałów 79-latek uzależnia od wcześniejszego wyniku Amerykanów. Gdyby się tam pojawił, a potem miał dotrzeć na ceremonię zamknięcia, byłby to logistyczny koszmar. Szerzej sprawę opisuje "Bild".