23-letni Kamil z Polski zginął w tragicznych okolicznościach jesienią 2021 r. w Anglii. Pracował w firmie, która zajmowała się utrzymaniem porządku. 23-latka wysłano do skoszenia trawy. Wtedy rozegrał się dramat. Urządzenie przygniotło naszego rodaka. Początkowo uznano to za nieszczęśliwy wypadek, ale rodzice 23-latka dochodzili sprawiedliwości. Teraz przekazano nowe, wstrząsające ustalenia. Tragedii można było uniknąć. Przekazał to brytyjski Urząd ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (HSE). "W toku śledztwa ustalono, że sprzęt nie miał systemu zabezpieczającego przed wywróceniem" — podano.