Wyobraź sobie, że piszesz maila, którego nikt na świecie nie powinien zobaczyć: plan zmiany pracy, diagnoza medyczna bliskiej osoby, poufna umowa z klauzulą tajemnicy. Oznaczasz go "poufne", ustawiasz najwyższy poziom ochrony. A potem… twoja własna skrzynka Outlook czyta te wiadomości, podsumowuje je i podaje w odpowiedziach na twoje zwykłe pytania. To właśnie miało miejsce.