"To jeden z najbardziej niezwykłych przypadków, jakie pamiętam" — mówi dr n. med. Bogusław Sobolewski, kierownik Oddziału Intensywnej Terapii i Anestezjologii Szpitala Kopernika w Łodzi. Na początku stycznia pod jego skrzydła trafił mężczyzna w stanie głębokiej hipotermii. Temperatura jego ciała spadła do zaledwie 26 st. C, a serce nie pracowało przez 11 godzin. Dziś lekarze z dumą mówią — pacjent będzie żył.