Choć już za rogiem czeka nas Puchar Świata w skokach narciarskich w Bad Mittendorf, wciąż głośnym echem odbija się olimpijska rywalizacja w Predazzo. Teraz wrócił do niej w rozmowie z niemieckimi mediami tamtejszy świeżo upieczony mistrz z normalnego obiektu - Philipp Raimund. 25-latek opowiedział, jak przeżywał moment, w którym oczekiwał na werdykt mówiący o tym, czy udało mu się pokonać Kacpra Tomasiaka. Przyznał również, że bał się o powtórkę sytuacji, która dotknęła między innymi polskiego skoczka.