Nie ceny, lecz kalendarz ferii i przesunięcie zimowych wyjazdów na okres świąteczny najmocniej przeorganizowały tegoroczny sezon turystyczny. Choć początek był dla hotelarzy trudniejszy, branża odrobiła straty w jednym, rekordowym tygodniu lutego, a popyt niemal po równo podzielił się między Bałtyk i góry.