Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dynamiczna i niebezpieczna. Na własnej skórze przekonał się o tym reporter Faktów TVN Wojciech Bojanowski. Musiał dosłownie z sekundy na sekundę przerwać swoją relację na żywo z Tel Awiwu. Powodem był alarm bombowy. — Będziemy musieli się zawijać — stwierdził dziennikarz i pociągnął swojego operatora za ramię, by razem udali się do schronu.