Wrocław chwali się jednym z największych w Polsce zasobów mieszkań komunalnych: około 30 tysięcy lokali. To majątek liczony w miliardach złotych. Jednocześnie Zarząd Zasobu Komunalnego uruchamia akcję „Zgłoś pustostan” i prosi mieszkańców, by pomagali mu szukać… miejskich mieszkań. Równolegle, w cieniu, narasta drugi problem: część miejskich gruntów funkcjonuje w praktyce jako „niczyje”, z realnym ryzykiem zasiedzenia. To nie są pojedyncze wpadki PR, lecz brak nadzoru właścicielskiego nad majątkiem publicznym. Stawką są setki milionów złotych oraz realna polityka mieszkaniowa dla tych, których Wrocław potrzebuje najbardziej: nauczycieli, policjantów i kierowców komunikacji miejskiej.