Resort - powołując się na zwodnicze działania i interpretacje unijnych urzędników - przekonuje, że jest jeszcze czas. Nie widać jednak politycznej woli przeciwstawienia się stanowisku Ursuli von der Leyen. Wygląda na to, że rząd Tuska kolejny raz bezrefleksyjne realizuje oczekiwania Brukseli. Co nas czeka, jeśli skarga nie zostanie złożona?