Dwie dekady temu był jedną z ważnych osób w śląskiej prokuraturze, potem trafił do więzienia. Były prokurator Jerzy Hop (†68 l.) w ostatnich latach coraz bardziej zamykał się w czterech ścianach domu w Rybniku (woj. śląskie). — Wszystko stracił, łącznie z twarzą. Bardzo się załamał — mówią nam sąsiedzi byłego śledczego z rybnickiego osiedla. To właśnie tam znaleziono ciała 68-latka i jego syna.