Oblężenie na SOR-ach. Po kilka godzin czekania. "Trzy kroki i mnie nie było"
W północnej i centralnej Polsce SOR-y przeżywają oblężenie. W samym Poznaniu o godz. 13 w szpitalach było po kilkadziesiąt osób oczekujących na pomoc. W szczytowym momencie w jednej placówce kolejka liczyła ponad 120 osób. Fatalna sytuacja również na Pomorzu. Tam karetki nie nadążają z wyjeżdżaniem do pieszych z urazami po upadkach. — To były trzy, cztery kroki i już mnie nie było — mówi w rozmowie z "Faktem" pan Błażej, którego spotkaliśmy na izbie przyjęć jednego ze szpitali.