Daria miała tylko iść do szkoły. Dwa lata później opowiedziała w sądzie, co ją spotkało
Wyszła do szkoły i już mogło jej nie być. Daria miała 14 lat, gdy została potrącona na pasach przez auto kierowane przez zawodowego żołnierza. Do tragedii doszło wcześnie rano, na skrzyżowaniu ulic Rzecha i Załęskiej w Rzeszowie. Dziewczynka cudem przeżyła. Dziś walczy o sprawiedliwość. W środę, 28 stycznia po raz pierwszy publicznie opowiedziała w sądzie, co pamięta z dnia wypadku. — Sprawdziłam, czy nic nie jedzie. Nie miałam słuchawek, nie było telefonu — mówiła drżącym głosem.