Koszmar Polaka. Kubacki nie mógł się powstrzymać, nagle wypalił w Willingen
Przyzwoicie dla reprezentantów Polski rozpoczął się weekend Pucharu Świata w Willingen, który bezpośrednio poprzedza zimowe igrzyska olimpijskie. Na niemieckiej ziemi w pierwszym treningu dwóch "Biało-Czerwonych" uplasowało się w pierwszej dziesiątce. Po przerwie było już nieco gorzej. Pretensji do siebie nie mógł mieć chyba tylko Dawid Kubacki. Ten później porozmawiał z redakcją "skijumping.pl". Po jednym ze zdań wróciły kibicom koszmarne wspomnienia z zeszłego tygodnia. Główną rolę odgrywał wtedy Aleksander Zniszczoł.