Nie wielka gwiazda Tyrese Haliburton, a zadaniowcy jak TJ McConnell czy Bennedict Mathurin. To oni okazali się kluczowi w trzecim meczu finałów najlepszej ligi świata. Indiana Pacers pokonała na własnym parkiecie Oklahomę City Thunder i objęła prowadzenie 2:1 w serii o tytuł. Drużyna będącą największą niespodzianką tegorocznych play-off NBA po raz kolejny pokazała, że nie boi się absolutnie nikogo.