Matka Bartosza G. zaskoczyła kolejnym wyznaniem. Stwierdziła, że jej syn nie pamięta próby samobójczej, którą podjął w greckim areszcie. Wcześniej twierdziła, że nie pamięta też nic ze spotkania z 16-letnią Mają z Mławy (woj. mazowieckie), którą zdaniem śledczych miał bestialsko zamordować. — To może być linia obrony, ale Bartosz G. powinien się zastanowić, czy dla niego opłacalna — mówi "Faktowi" mec. Mariusz Paplaczyk z poznańskiej kancelarii Wiza Paplaczyk & Partnerzy.