Michał Kołodziejczak wił się jak piskorz, gdy Justyna Dobrosz-Oracz próbowała dowiedzieć się od niego prawdy odnośnie studiowania w Collegium Humanum. Ostatecznie były wiceminister rolnictwa przyznał, że spotkał się z Bernardem K., jednym z rekruterów uczelni. – Nigdy nie kupiłem żadnego dyplomu – powtarzał w kółko w „Pytaniu dnia”. Wyszło na jaw, że poseł nie powiedział prawdy podczas wywiadu w Radiu Zet. Sprawę zbagatelizował. – Być może się przejęzyczyłem – odparł.