Australijskie radioteleskopy zarejestrowały w zeszłym roku tajemniczy sygnał. Okazało się, że nie pochodzi on z dalekiego kosmosu, tylko z orbity okołoziemskiej. Sygnał przyszedł od amerykańskiego satelity Relay 2, który jest nieczynny. Naukowcy przypominają, że w przestrzeni istnieją też satelity "zombie".