Kiedy Janek zapowiadał nowy album, trudno było nie poczuć nostalgii, z którą kojarzyły się jego poprzednie wydawnictwa. W końcu mówimy o jednym z najciekawszych storytellerów młodego pokolenia, którego melancholijne rozkminy przez ostatnie lata zdążyły wryć się w głowy wielu słuchaczom. "GROTESKA" to jednak nie jest ani wielki powrót, ani zresetowanie kariery. To raczej przypomnienie, że Jan-Rapowanie nadal robi swoje, tylko może trochę inaczej, niż się wszyscy spodziewali.