Sławomir Mentzen i Konfederacja nie poszli na propozycję rządu technicznego, bo to ich zdaniem ściema. Są przekonani, że po wyborach w 2027 roku będą mieć mocne karty w negocjacjach. I już wypuszczają sygnały: - Jeśli koalicja, to powinniśmy mieć premiera.