Kiedy Sławosz Uznański poleci na orbitę, wzniesie się na wysokość, o której pasażerowie samolotów mogą tylko pomarzyć. Pokona wszystkie warstwy atmosfery, przekroczy symboliczną granicę kosmosu i dotrze na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Ale ile to właściwie jest" tak wysoko"?