Osiem pasów jezdni i zero rozsądku. Prawdziwe sceny grozy rozegrały się na jednej z najważniejszych i najbardziej zatłoczonych arterii Warszawy – Alejach Jerozolimskich. Mężczyzna przeskoczył przez barierkę i wbiegł między auta. Śmiałek nagle potknął się i upadł na asfalt. Niewiele brakowało, by ten karkołomny sprint zakończył się tragedią.