"Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego nie jest sądem" - podkreśliła w wydanym oświadczeniu grupa sędziów SN. W związku z tym - jak wskazali - nie może ona rozpatrywać protestów wyborczych, a tym samym następnie decydować o ważności wyborów prezydenckich. Wystosowane pismo to pokłosie tysięcy protestów, które wpłynęły do instytucji.