Podczas gdy cała Polska z zapartym tchem śledzi kosmiczną misję Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, niemal równolegle doszło do mniej nagłośnionego, lecz dramatycznego wydarzenia z udziałem innej rakiety Falcon 9. W ramach komercyjnej misji pogrzebowej w kosmos wyniesiono kapsuły z prochami ponad 150 osób. Miały zatoczyć symboliczny krąg i powrócić na Ziemię. Zamiast tego, spadły do Pacyfiku i zaginęły.