Premier Węgier Viktor Orban nie owijał w bawełnę, kiedy odniósł się do zaplanowanego na sobotę (28 czerwca) marszu równości w Budapeszcie. Jak oznajmił w radiu Kossuth, organizatorzy bądź uczestnicy takiego wydarzenia będą musieli liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Tegoroczny marsz równości został wcześniej zakazany przez policję.