Po fiasku misji zatrudnienia Macieja Skorży na stanowisko selekcjonera PZPN-u prezes Cezary Kulesza uruchomił plan awaryjny. Coraz więcej przesłanek wskazuje, że zamierza postawić na Jerzego Brzęczka, wspartego przez Łukasza Piszczka w roli asystenta i Kubę Błaszczykowskiego jako dyrektora reprezentacji. Rodzi się ważne pytanie: czy Kuba i Piszczu będą chcieli ryzykować swój autorytet dla próby posprzątania bałaganu po Michale Probierzu?